Jak zrobiliśmy nasze zaproszenia ślubne?

lut 15, 2021

Hej, cześć i czołem Kochani!

Dziś zdradzę Wam nasz patent na proste przygotowanie zaproszeń ślubnych.

Korzystając z okazji chciałabym także zachęcać Was do tworzenia Waszych stron ślubnych, które mogą Wam ułatwić m.in. kontakt z gośćmi.

 

Zaproszenia ślubne DIY – co jest potrzebne?

Staraliśmy się, aby nasze zaproszenia były ładne i tanie, dlatego do ich stworzenia potrzebowaliśmy jedynie:

– kartek papieru o sporej gramaturze (grubszych od zwykłego papieru od drukarki, żeby były sztywne),

– edytora tekstu albo programu graficznego – my korzystaliśmy z najprostszego WORD’a i darmowych grafik, ale myślę, że jakbyśmy mieli robić te zaproszenia teraz, to skorzystalibyśmy z CANVY, bo ma super gotowe rozwiązania.

– drukarki,

– tasiemki do przewiązywania zaproszeń,

– kleju w taśmie (może być inny, ten był dla nas najwygodniejszy),

– wypisanego długopisu lub pióra.

Projekt tekstu na zaproszenia

Wymyśliliśmy sobie, żeby nasze zaproszenie składało się na trzy części. Dlatego też podzieliliśmy tekst na 3 fragmenty:

1. W nagłówku znalazły się nasze nazwiska i cytat słów Ojca Świętego.

2. W głównej części zaproszenia znalazł się główny tekst: informacje o tym kogo zapraszamy, gdzie i o której odbędzie się ślub.

3. W trzeciej części zawarliśmy informację o tym, jakie chcemy upominki pod kościołem i dodaliśmy adres naszej ślubnej strony internetowej.

 

Na jednej kartce papieru mieściły się dwa zaproszenia, więc ich treść w WORDzie pisaliśmy w poziomym ustawieniu strony i w dwóch kolumnach.

 

Aby po złożeniu zaproszenia na przodzie zamieszczone były nasze imiona, na drugiej stronie kartki nadrukowywaliśmy tekst. Aby tekst umieszczony był w odpowiednią stronę, w edytorze tekstu zapisywaliśmy go u dołu strony.

 

jak samemu zrobić zaproszenie na ślub

Jak złożyć zaproszenie na ślub?

Grube kartki papieru nie chcę się równo zaginać tylko i wyłącznie przy pomocy dłoni. Powstają wtedy nieładne zagięcia. Aby tego uniknąć skorzystaliśmy z patentu znalezionego w Internecie:

Przed złożeniem kartki, w miejscu docelowego zgięcia przejeżdżaliśmy wypisanym piórem. Dzięki temu powstawało równe wgłębienie i papier idealnie się zaginał.

Wstążeczka, czyli ostatni szlif

Zwieńczeniem naszej pracy było wiązanie wstążeczek na pierwszej stronie zaproszenia. Podklejaliśmy je w miejscu wiązania kokardki i z drugiej strony kartki. Dzięki temu nie zsuwały się one na tekst.

 

Jak podobają się Wam nasze zaproszenia? Myśleliście o tym, żeby także przygotować Wasze zaproszenia ślubne samemu?

Informacja o ciasteczkach

Informujemy, że nasza witryna wykorzysutje pliki cookies tzw. ,,ciasteczka". Dalsze korzystanie z witryny jest równoznaczne ze zgodą na ich użycie. Więcej znajdziesz w naszej polityce pryatności.

You have Successfully Subscribed!

Pin It on Pinterest

POLEĆ NAS!